„Art” w Teatrze 6. piętro. Recenzja

art

„Art”, plakat. Fot. mat. prasowe teatru

Yasmina Reza to francuska aktorka i dramatopisarka, autorka m.in. „Boga mordu”, z sukcesem , granego w Teatrze 6. piętro od kilku sezonów. Światowy rozgłos przyniosła jej, napisana na początku lat 90. XX wieku, sztuka „Art”, która miała swoją prapremierę w 1994 roku w jednym z paryskich teatrów.

„Art” grana była, m.in.: na Broadwayu w Nowym Yorku, Buenos Aires, Berlinie, Londynie czy w Tel – Awiwie. Dramat przetłumaczono na 35 języków. Przez ostatnie dwie dekady, „Art” była jedną z najchętniej wystawianych sztuk w polskich teatrach (blisko trzydzieści inscenizacji). Grano ją m.in. w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku, Teatrze Starym w Krakowie, a ostatnio w stołecznym Teatrze Kwadrat.

Nie dziwi popularność tej sztuki, bo to znakomita teatralna partytura dla trójki aktorów, błyskotliwe dialogi, zróżnicowane charakterologicznie bohaterowie, humor, umiejętność portretowania ludzkiej natury.

Bohaterami „Art” Yasminy Rezy jest trójka przyjaciół w średnim wieku – Marc (Michał Żebrowski), Yvan (Borys Szyc) i Serge (Janusz Chabior). Ten ostatni kupuje drogi obraz. Płótno jest białe, z kilkoma białym liniami. Marc nazywa obraz  „kawałkiem białego gówna”. Yvan również śmieje się z ceny płótna. Spotkanie zamienia się w kłótnie, w której trzej przyjaciele wykorzystują obraz jako pretekst, by wytykać swoje wady, niepowodzenia, rywalizować ze sobą.

art

Fot. mat prasowe teatru

Akcja sztuki rozgrywa się w jednym z paryskich apartamentów, podczas obiadu. Na scenie Teatru 6. piętro, zamiast stylowego mieszkania, mamy puste ściany, trzy kanapy i „jeżdżące” sceniczne zastawki. Reżyser spektaklu, Eugeniusz Korin eliminując rodzajowość, akcentuje ponadczasowy wymiar sztuki Yasminy Rezy, w której pada wiele pytań o sztukę i przyjaźń.

Na scenie Teatru 6. piętro zachwyca rozwibrowany Borys Szyc, który wywołuję salwy śmiechu w scenie z telefonem, udowadniając – po raz kolejny – swój komediowy talent. To zdecydowanie najlepsza rola spektaklu. Janusz Chabior, tworzy koncertowo, komediową rolę dystyngowanego „znawcę sztuki”.

Znakomitym pomysłem było wykorzystanie w spektaklu muzyki Astora Piazolli, która nadaje spektaklowi szlachetności.

art

Fot. mat prasowe teatru

***

Premierą spektaklu „Art”, Teatr 6. piętro, założony i prowadzony przez Michała Żebrowskiego i Eugeniusza Korina, świętuję dziesiątą rocznicę istnienia. Przez dekadę na scenie w Pałacu Kultury powstało wiele interesujących spektakli, w których zagrała plejada polskich aktorów starszego i młodszego pokolenia, m.in.: Anna Dereszowska, Jolanta Fraszyńska, Magdalena Zawadzka, Andrzej Grabowski, Wojciech Malajkat, Wiktor Zborowski, Rafał Królikowski, Mikołaj Roznerski i wielu innych.

Do niewątpliwych sukcesów teatru należą takie spektakle, jak: „Zagraj to jeszcze raz, Sam”, „Fredro dla Dorosłych – Mężów i Żon” (za chwilę 550 pokaz spektaklu), „Czechow żartuję!”, „Niezwyciężony”, „Ucho Prezesa czyli Scheda” czy ostatnio „Piękna Lucynda”.

art

Michał Żebrowski i Eugeniusz Korin

Szefowie prywatnego Teatru 6. piętro, który utrzymuje się tylko z wpływów z biletów, mogli iść po najmniejszej linii oporu i grać tylko same komedie, zapewniające duży zysk. Tymczasem na deskach sceny w Pałacu Kultury, oprócz komercyjnych przedstawień, możemy również oglądać spektakle ambitne, skierowane do wymagającego widza.

W Teatrze 6. piętro pojawiły się dzieła Antoniego Czechowa, Aleksandra Fredry, Nikołaja Gogola czy sztuka uznanego współczesnego dramatopisarza Torbena Bettsa „Niezwyciężony”.

Pomimo wielu przeciwności losu, Eugeniuszowi Korinowi i Michałowi Żebrowskiemu, udaje się prowadzić prywatny teatr, który na stałe wpisał się w teatralny pejzaż stolicy. Dziś Teatr 6. piętro to jeden z najbardziej obleganych teatrów w Warszawie, w którym wypada bywać.

W planach teatru, m.in. premiery sztuki „Noce inżynierów dusz” wg „Kursu Mistrzowskiego” Davida Pownella oraz „Stalina” Gastona Salvatore, w adaptacji i reżyserii Eugeniusza Korina w obsadzie: Jerzy Stuhr, Olgierd Łukaszewicz, Krzysztof Stroiński, Szymon Bobrowski i Bartłomiej Topa.

Maciej Łukomski

O historii powstania Teatru 6. piętro, pisaliśmy przy okazji dziewiątych urodzin tej sceny:

Teatr 6. piętro ma 9 lat

POLECAMY:

„Niezwyciężony” w Teatrze 6. piętro: Spektakl petarda

„Ucho Prezesa czyli SCHEDA” w Teatrze 6. piętro. Recenzja spektaklu

„Piękna Lucynda” w Teatrze 6. piętro. Recenzja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.