Historia kultowych piosenek: „Wonderful Life” zespołu Hurts

Fot. Wikimedia Commons

Singiel „Wonderful Life” nikomu nieznanego zespołu Hurts, w 2010 roku szturmem zdobył szczyty list przebojów na całym świecie. Jak doszło do powstania tej niezwykłej piosenki?

Theo Hutchcraft (wokal) i Adam Anderson (gitara, elektronika) poznali się podczas bójki ich znajomych przed jednym z klubów w Manchesterze. Przyszli muzycy Hurts przyglądali się awanturze, a potem zaczęli rozmawiać o muzyce, i postanowili założyć własny zespół. Mieli już za sobą muzyczne doświadczenie, bo Theo związany był z zespołem Daggers, a Adam współpracował z grupą Bureau.

„Naszym znajomym nie było po drodze. My za to bardzo chcieliśmy być w zespole. Obawialiśmy się jednak, że możemy nie złapać ze sobą kontaktu” – wspomina Theo w jednym z wywiadów.

Theo i Adam, pomimo, że pochodzą z Manchesteru, to jednak nie spotykali się. Pomysły na kolejne piosenki przesyłali sobie przez internet. Wkrótce powstał zespół Hurts.

W 2010 roku muzycy zrealizowali swój debiutancki singiel, a maju ukazała się ich druga piosenka „Wonderful Life”. Utwór znalazł się na ich debiutanckim albumie „Happiness”. Inspiracją muzyczną dla tego duetu były lata 80., i zespoły Depeche Mode, Pet Shop Boys czy New Order. I w takim brzmieniu lat 80. utrzymana jest piosenka „Wonderful Life”.

Piosenka o przewrotnym tytule, opowiada niezwykłą miłosną historię. Dziewczyna o imieniu Susie spotyka mężczyznę, który chce skoczyć z mostu, ale powstrzymuje go piękna kobieta. Ich spojrzenia się spotykają i ten moment wszystko zmienia. Dziewczyna, żeby dodać niedoszłemu samobójcy otuchy powtarza mu: „Nie odpuszczaj, nigdy się nie poddawaj, życie jest tak wspaniałe”.

Theo w wywiadzie dla Digital Spa tak powiedział o piosence:

„Zasadniczo opiera się ona na dwóch skrajnościach: pierwsza to mężczyzna, który chce się zabić, a druga to miłość od pierwszego wejrzenia. Stoi na moście, by skoczyć i zostaje zatrzymany przez kobietę. Widzą się i zakochują. Mówi w zasadzie: „Chodź ze mną, wszystko będzie dobrze”.

Do piosenki powstał, genialny w swej prostocie czarno – biały teledysk, który został nakręcony w pokoju.

Theo i Adam postanowili do klipu zatrudnić tancerkę. W oknie sklepu powiesili reklamę, i zgłosiła się tylko jedna dziewczyna, której za występ zapłacili 20 funtów. Po sukcesie piosenki, MTV nie chciało puszczać słabej jakości klipu. Muzycy nakręcili do tego utworu drugi teledysk. Chcieli, aby wystąpiła w nim tancerka z pierwszego klipu, ale przez sześć miesięcy artyści nie mogli jej odnaleźć. Ostatecznie, dziewczyna odnalazła się po roku, i wystąpiła w klipie do świątecznego utworu zespołu Hurts.

W  „Wonderful Life” muzycy chcieli przedstawić dwie ekstremalne sytuacje: próbę samobójczą i miłość od pierwszego wejrzenia. Artyści zaznaczyli, że opisana w piosence historia nie jest z ich życia.

Theo i Adam obawiali się, że piosenka o życiowych zakrętach nie odniesie sukcesu. Tymczasem okazało się inaczej. Z dnia na dzień duet Hurts stał się światowa gwiazdą, a piosenka”Wonderful Life” zdobyła szczyty list przebojów. Do dziś zespół wydał 4 płyty. Niestety, żaden singiel z ich kolejnych płyt nie odniósł już takiego sukcesu jak utwór „Wonderful Life”. Teledysk do piosenki w serwisie Youtube wyświetlono 56 milionów razy. Taneczną wersję piosenki nagrał zespół Freemassons. Cover utworu nagrała również Kylie Minoque.

Maciej Łukomski

Polecamy:

Legendarne lokale PRL-u: kawa w szklance, wuzetka i śledzik

Cezary Żak: Nigdy nie uważałem się za śmieszka

Zanzibar: Synonim raju, pachnący wanilią i cynamonem

„Metro” – legendarny musical, który został stworzony z marzeń

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o