„Kuchnia Caroline” w Teatrze Współczesnym. Recenzja

kuchnia Caroline

„Kuchnia Caroline” w Teatrze Współczesnym, mat. prasowe teatru

„Kuchnia Caroline” w Teatrze Współczesnym to brutalna diagnoza nasze rzeczywistości.

Torben Betts to jeden z najbardziej uznanych współczesnych brytyjskich dramatopisarzy. Największym sukcesem autora „Kuchni Caroline” jest grana na wielu europejskich scenach sztuka „Niezwyciężony”. Jej polska prapremiera odbyła  się w grudniu 2017 r. w Teatrze 6. piętro w Warszawie, i spotkała się ze znakomitym przyjęciem publiczności. W lipcu 2019 r. sztukę „Niezwyciężony” zrealizował Jarosław Tumidajski w Teatrze Wybrzeże. Do współpracy nad gdańskim spektaklem reżyser zaprosił scenografów – Marcela Sławińskiego i Katarzynę Sobańską, którzy są autorami scenografii m.in. do filmu „Zimna wojna” w reż. Pawła Pawlikowskiego.

Po kilku miesiącach Jarosław Tumidajski postanowił powrócić do twórczości tego dramatopisarza, i z tymi samymi scenografami zrealizował w stołecznym Teatrze Współczesnym jego sztukę „Kuchnia Caroline”.

kuchnia caroline

Fot. Magda Hueckel, mat. prasowe teatru

Caroline Mortimer (Monika Krzywkowska) to gwiazda telewizyjnego show kulinarnego, cieszącego się wysoką oglądalnością. Wydaję się, że Caroline ma spełnione życie – wspaniałego męża, kochającego syna, pieniądze, popularność i wspaniały dom. W pewien czerwcowy wieczór do domu wraca ukochany syn Leo (Konrad Szymański), który właśnie obronił dyplom na Cambridge (Konrad Szymański). Mieszkanie Caroline odwiedza również Sally (Katarzyna Dąbrowska), wzięta przez domowników za kobietę, która chce kupić dom. W czerwcowy wieczór okaże się, że życie gwiazdy telewizyjnego show nie jest idealne, jak mogło by się wydawać. Na jaw zaczną wychodzić skrywane od lat tajemnice, niewygodne prawdy…

„Kuchnia Caroline” Torben Betts to sprawnie napisany komediodramat, żonglujący nastrojami, który płynnie łączy komedię z tonem serio. Autor w swojej sztuce doskonale portretuje dzisiejszą klasę średnią, z ich słabościami, wadami i zaletami. Życie rodzinne w „Kuchni Caroline” to nieustanna gra pozorów. Nikt nikogo nie słucha, nikt nie chce przyjąć do wiadomości niewygodnej prawdy. Caroline żyje iluzją szczęśliwego życia rodzinnego. Nie chce ujawnić mężowi od lat skrywanej tajemnicy jej syna. Mąż z kolei nie dopuszcza do siebie, że jej żona ma problem z alkoholem. Te grę pozorów zburzy syn Leo, który ujawni ojcu prawdę o sobie, oraz Sally, która odkryje przed mężem Caroline skrywaną rodzinną tajemnice.

Znakomity tekst Torben Bettsa, ze świetnie napisanymi dialogami i nakreślonymi postaciami, to wspaniała partytura teatralna dla szóstki aktorów. Spektakl w Teatrze Współczesnym to solidnie przygotowane role. Zachwyca Monika Krzywkowska, która buduje pogłębioną psychologicznie role. Świetny jest Andrzej Zieliński w roli Mike. Aktorowi udaje się stworzyć znakomitą tragikomiczną kreację. Pełen młodzieńczego uroku jest Konrad Szymański jako Leo. Zapamiętajcie to nazwisko!

kuchnia Caroline

Fot. Magda Hueckel, mat. prasowe teatru

Na scenie Współczesnego Marcelowi Sławińskiemu i Katarzynie Sobańskiej udało się stworzyć, z wielką dbałością o szczegóły, olbrzymich rozmiarów kuchnię i ogród. Nastrój tego przedstawienia doskonale buduje również światło Katarzyny Łuszczyk i efekty specjalne (padający prawdziwy deszcz).

„Kuchnia Caroline” to tętniący emocjami, szczery do bólu spektakl, o tym, jak nie potrafimy w dzisiejszych czasach budować relacji i ze sobą rozmawiać. To przedstawienie, który idealnie wpisuje się w obecną sytuację, w której na portalach społecznościowych gwiazdy i celebryci budują swój lukrowany wizerunek, nijak mający się do rzeczywistości. Niby o tym wiemy, że to pozory, ale i tak zachwycamy się kolejnym, przerobionym instagramowym zdjęciem znanej aktorki. Co ciekawe, większość z nas, spragnionych „lajków”, robi podobnie, wstawiając swoje „idealne” zdjęcie na profilowe.

„Zdobyliśmy wszystko, a straciliśmy duszę” – mówi Caroline. Trudno się z tą brutalną diagnozą rzeczywistości autora nie zgodzić.

Maciej Łukomski

Polecamy:

„Lepiej już było” w Teatrze Współczesnym: Szlachetny spektakl

„Wstyd” w Teatrze Współczesnym: „Hej wesele tańcowało, grało i śpiewało”. Recenzja

Sopot – miasto na weekend

Historia kultowych piosenek: „Zawsze tam, gdzie Ty” zespołu Lady Pank

Spektakle w Warszawie z 2019 roku, które trzeba zobaczyć

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.