„Stowarzyszenie Umarłych Poetów” w Och – Teatrze. Recenzja

"Stowarzyszenie Umarłych Poetów" plakat

„Stowarzyszenie Umarłych Poetów”

W tym sezonie w teatrach Fundacji Krystyny Jandy na Rzecz Kultury filmowe tropy. Za miesiąc w Teatrze Polonia „Almodovaria” – monodram na motywach filmów Pedra Almodovara, a w maju w Och – Teatrze premiera kryminału „8 kobiet” Roberta Thomasa. Na podstawie tej sztuki powstał w 2002 roku film w reżyserii F. Ozona.

Z kolei od kilku dni na afiszu sceny przy ul. Grójeckiej teatralna wersja filmu Petera Weira,  „Stowarzyszenie Umarłych Poetów” w reżyserii Piotra Ratajczaka. Obraz z 1989 roku został obsypany licznymi nagrodami, m.in. zdobył Oscara w kategorii oryginalny scenariusz dla Toma Schulmana.

Do Akademii Weltona, męskiej szkoły z tradycjami, przybywa nowy nauczyciel języka angielskiego charyzmatyczny John Keating (Wojciech Malajkat). Pedagog przeciwstawia się czterem zasadom panującym w Akademii: tradycji, honoru, dyscyplinie i doskonałości. Ekscentryczny profesor uczy swoich uczniów samodzielnego myślenia, wrażliwości na literaturę piękną, i co najważniejsze miłości do życia, spełniania swoich marzeń. Jego wartości uczniowie próbują realizować w tajnym stowarzyszeniu, w którym odkrywają piękno poezji i prawo do młodzieńczego buntu.

"Stowarzyszenie Umarłych Poetów"

Fot. K. Kural-Sadowska, mat. prasowe teatru

Reżyser spektaklu Piotr Ratajczak na scenie Och – Teatru tworzy uniwersalną opowieść o tym, że warto iść za głosem serca, własną drogą, że trzeba spełniać swoje marzenia, nie przejmując się tym, co pomyślą o tym inni. To wzruszająca historia o sile marzeń, przyjaźni, miłości, młodości i radości z życia, w znakomitym przekładzie Bartosza Wierzbięty.

Na scenie przy ul. Grójeckiej dekoracja została ograniczona do minimum: biurko, kilka stołów i krzeseł, imitujących szkolną klasę, podesty i wysoka rampa, taka jaką możemy spotkać w skate parkach. To pozwoliło reżyserowi na stworzenie w spektaklu kilku miejsc akcji.

Spektakl jest bardzo dynamiczny. Aktorzy grający uczniów przez dwie godziny „roznoszą” scenę Och – Teatru swoją młodzieńczą energią: biegają, skaczą, rzucają się papierowymi kulkami. Rewelacyjnym pomysłem są choreograficzne wstawki w rytm klubowych dźwięków, kiedy uczniowie siedzą w klasie.

Fot. K. Kural-Sadowska, mat. prasowe teatru

Przedstawienie „Stowarzyszenie Umarłych Poetów” to przede wszystkim olbrzymi sukces młodych aktorów. Większość z nich dopiero co ukończyła szkoły teatralne. Dla kilku z nich udział w tym spektaklu jest debiutem na profesjonalnej scenie. Panie i Panowie jaka ta aktorska młodzież jest uzdolniona! Szóstka młodych chłopaków, bezbłędnie, z niebywałym wdziękiem i młodzieńczym wigorem gra swoje postaci, tak bardzo zróżnicowane charakterologicznie. Na scenie partnerują im doświadczeni aktorzy: Wojciech Malajkat, Paweł Pabisiak i Mirosław Kropielnicki.

Fot. K. Opaliński, mat. prasowe teatru

„Stowarzyszenie Umarłych Poetów” w Och Teatrze to smakowity teatralny kąsek, wiosenny prezent od Krystyny Jandy, dla wszystkich tych, którzy cenią sobie znakomite aktorstwo, mądry tekst i ciekawą inscenizację.

W szatni po spektaklu usłyszałem rozmowę dwóch dziewczyn. Jedna z nich stwierdziła: „Ale hot spektakl, wcale się nie nudziłam”. Niech słowa tej licealistki będą dla Państwa najlepszą rekomendacją.

Maciej Łukomski

 

Zobacz również:

Krystyna Janda: „Życie przez zaniechanie nie jest ciekawe”

„Pomoc domowa” w Och Teatrze: Och! Janda

Historia kultowych piosenek: „Autobiografia” Perfectu

 

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o