„Umrzeć ze śmiechu” w Teatrze Kwadrat. Recenzja spektaklu

„Umrzeć ze śmiechu”, fot. mat. prasowe teatru

„Umrzeć ze śmiechu” w reżyserii Andrzeja Nejmana to najnowsza premiera Teatru Kwadrat. Czy warto zobaczyć ten spektakl?

Connie, Mary, Millie i Lena to trzy znające się od 30 lat przyjaciółki, które jeszcze niedawno spotykały się, aby pograć w brydża. Niestety, jedna z nich –  Mary kilka dni temu umarła. Niepogodzone z jej śmiercią koleżanki, postanawiają „wypożyczyć” urnę z jej prochami…i zagrać ostatni raz wszystkie razem w brydża. Tego wieczoru w życiu trójki przyjaciółek wiele się wydarzy…

Zobacz: „Wrócę przed północą” w Teatrze Kwadrat. Recenzja

„Umrzeć ze śmiechu” to błyskotliwie napisana przez amerykańskiego aktora, reżysera i scenarzysty Paula Elliotta komedia, pełna czarnego humoru i zaskakujących zwrotów akcji, która pod komediową warstwą, umiejętnie przemyca ważne życiowe tematy.

Światowa prapremiera sztuki „Umrzeć ze śmiechu” odbyła się w Springfield Little Theatre w Spriengfield, Missouri w Stanach Zjednoczonych, gdzie po wielu latach obecności na scenie przeszła do legendy tego teatru jako najbardziej dochodowy spektakl ostatnich pięćdziesięciu lat. „Umrzeć ze śmiechu” jest pierwszą sztuką tego autora przełożoną na język polski.

Spektakl w Teatrze Kwadrat to przede wszystkim trzy – świetnie zagrane – role protagonistek. Pełna kobiecości i ciepła Lucyna Malec jako Connie, wyrazista i ostra jak brzytwa Ewa Wencel jako Lena oraz Hanna Śleszyńska jako Millie.

„Umrzeć ze śmiechu”, fot. mat. prasowe teatru

Hanna Śleszyńska w tym przedstawieniu tworzy znakomitą, pełną humoru rolę. Aktorka znana ze znakomitych komediowych ról, tutaj po raz kolejny pokazuje na co ją stać. Jednym gestem, ruchem, miną, potrafi wywołać u widzów taką radość, że można …umrzeć ze śmiechu. A scena, gdzie Hanna Śleszyńska opowiada o… sexie oralnym jest aktorskim majstersztykiem.

Zobacz: „Szalone nożyczki” w Teatrze Kwadrat. Recenzja spektaklu

Reżyserowi Andrzejowi Nejmanowi razem z aktorami udało się stworzyć spektakl, który nie wywołuje u widza tylko „pustego śmiechu”, ale skłania także do zastanowienia się nad tematami śmierci, przemijania i roli przyjaźni w życiu. Historia przyjaciółek, pozwala również uwierzyć w to, że na realizację marzeń nigdy nie jest za późno.

„Umrzeć ze śmiechu”, fot. mat. prasowe teatru

Nie po raz pierwszy, Teatr Kwadrat porusza w swoich sztukach temat śmierci czy przemijania. Wystarczy wspomnieć chociażby, grany z dużym powodzeniem, przez ponad dekadę spektakl „Przyjazne dusze”, gdzie bohaterów sztuki odwiedzały duchy zmarłych, czy przedstawienie „Klub Cmentarny”, którego bohaterkami były trzy wdowy.

„Umrzeć ze śmiechu” w Kwadracie to idealna propozycja, dla wszystkich tych, którzy cenią dobre aktorstwo i lubią czarny humor.

Maciej Łukomski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.