Maciej Margas: Lubię poczuć wolność na dachu

Fot: FB/ Maciej Margas

MACIEJ MARGAS to utalentowany fotograf, operator filmowy, student Warszawskiej Szkoły Filmowej, który od 8 lat portretuje Warszawę z dachów wieżowców. Jest także autorem najpopularniejszego timelapse w Polsce, Warsaw 24h, który w samym internecie obejrzało pół miliona osób. Jego film wyświetlany był przez cały sezon na kurtynie wodnej w Multimedialnym Parku Fontann w Warszawie.


Skąd zainteresowanie fotografią?

W gimnazjum pojechałem z kolegą oglądać warszawskie mosty, żeby się zorientować w mieście. Później chciałem też zobaczyć Warszawę z góry i spróbowałem wykonać takie zdjęcia. Zacząłem robić coraz więcej tego typu fotografii. Za namową brata, założyłem blog, na którym publikowałem swoje zdjęcia. To właśnie wtedy fotografowanie stało się moją pasją.

Skąd się wziął pomysł, aby fotografować Warszawę z takiej perspektywy?

Przeglądając internet, często odnajdywałem zdjęcia, które były robione z góry i przedstawiały warszawski skyline. Chciałem też mieć takie fotografie i postanowiłem je wykonać. Sam zacząłem chodzić po klatkach schodowych bloków i szukać możliwości wejścia na dach, aby zrobić zdjęcia. I mieć unikatowe fotografie, których nie posiada nikt inny. W tym celu „zwiedziłem” wtedy m.in. opuszczone hale w Ursusie.

Co jest fascynującego w robieniu zdjęć z dachów wieżowców?

Lubię poczuć te wolność i przestrzeń, jaką daje przebywanie na dachu. Nie ma wokół Ciebie innych osób i możesz wszystkim swoimi zmysłami zachwycać się niesamowitym widokiem Warszawy, z wysokości kilkudziesięciu metrów. Z tej perspektywy to zupełnie inny świat. Stojąc na dachu hotelu czy wieżowca, mam poczucie, że jestem jedną z niewielu osób, które mają szansę tutaj wejść i zrobić zdjęcia. Ostatnio zacząłem też robić fotografie m.in. z motoparalotni.

Warszawa z lotu ptaka

Fot: Maciej Margas

Jak załatwiasz sobie wejścia na najwyższe budynki w stolicy?

Każde moje wejście na dach wieżowców, odbywa się za zgodą właścicieli budynków. W przypadku produkcji filmu, zwróciłem się do administracji wieżowców z prośbą o wpuszczenie na dach. Opowiedziałem im o swoim projekcie i zgodzili się. Czasem trudno jest uzyskać zgodę od administratorów budynków, którzy próbują zniechęcić fotografów – amatorów, żądając olbrzymich sum za wejście na dach. Każde takie moje wejście to zaangażowanie osoby, która mnie na górę wpuści. To generuję dodatkowe koszty. Właściciele budynku nie chcą mieć też kłopotów, w przypadku nieszczęśliwych zdarzeń. Często podpisuję oświadczenie, że jeśli mi się coś stanie, to nie jest to wina administratora wieżowca.

Które swoje zdjęcie cenisz najbardziej?

Trudno powiedzieć. Nie mam swojego ulubionego zdjęcia. Moje poszczególne prace kojarzą mi się bardziej z historią, jaka wiązała się ze zrobieniem danej fotografii czy problemami jakie wynikały z wejścia na dach. Mam w swoich zbiorach zdjęcia, które robiłem zimą, ale był wtedy taki mróz, że nie kojarzą mi się tak dobrze, jak zdjęcia letnie. Natomiast staram się doceniać walory artystyczne swoich fotografii (śmiech).

Ile potem trwa obróbka takich zdjęć?

Wszystko zależy od tego, w jakim celu wchodzę na górę. Czy po to, aby robić zwykłe fotografie czy timelapse. Najtrudniej jest w przypadku tego ostatniego, bo jest tutaj dużo więcej zdjęć. Praca przy obróbce timelapse to także zapanowanie nad wieloma technicznymi aspektami.

Za co kochasz Warszawę?

Fotografuję stolicę od wielu lat i mam okazję obserwować, jak to miasto wspaniale się rozwija. Jestem szczęśliwy, że dzięki moim zdjęciom mogę te zmiany dokumentować. Być może za kilka lat moje prace będą miały wartość historyczną i staną się ważnym dokumentem, który pokazuję jak Warszawa kiedyś wyglądała. Uwielbiam to miasto, bo daję mi możliwość realizowania swojej pasji i poznawania ludzi, dzięki których życzliwości, mogę swoje marzenia spełniać.

Jakie masz zawodowe marzenia?

Chciałbym móc fotografować też inne polskie miasta z góry i w ten sposób dokumentować zmiany, jakie zachodzą w naszym kraju. Marzę, żeby móc przez rok podróżować po Polsce i robić niezwykłe ujęcia, pokazujące piękno naszego kraju. A potem z tych ujęć stworzyć pełnometrażowy film 24h Poland. Na razie szukam sponsorów, którzy ten projekt sfinansują.

Rozmawiał: Maciej Łukomski

Fot: Maciej Margas

MACIEJ MARGAS

Ma 24 lata. Studiował w Warszawskiej Szkole Filmowej. Autor filmu 24h Warsaw timelapse, ukazującego w przyspieszonym tempie 24 godziny z życia Warszawy. Jest laureatem nagrody Grand Press Photo 2016 w kategorii Środowisko. Leciał śmigłowcem kilometr nad centrum Warszawy, aby zrobić zdjęcia stolicy z  wysokości. Z tych wypraw powstał album WARSAW ON AIR, który miał swoja premierę w 2016 roku.
Album WARSAW ON AIR został wręczony parze książęcej Kate i Williamowi podczas ich wizyty w Polsce. Maciej Margas współpracował m.in. z Kancelarią Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, Radiem Zet i Agorą. Mieszka na Żoliborzu. Przebiegł półmaraton.

Oficjalna strona fotografa: www.maciejmargas.com

Sklep, gdzie można kupić albumy Maćka: www.warsawgiftshop.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.