Recenzja: „Hotel Westminster” w Teatrze Komedia

Fot: materiały prasowe Teatru Komedia

„Hotel Westminster” w reżyserii Jerzego Bończaka to najnowsza propozycja warszawskiego Teatru Komedia, który od kilku lat z powodzeniem wystawia najlepsze komedie z udziałem gwiazd.

Autorem „Hotelu Westminster” jest mistrz gatunku – Ray Cooney, którego sztuki „Mayday” czy „Okno na Parlament” od wielu lat grane są przy pełnej widowni na scenach w wielu polskich miastach i osiągają nierzadko po 300 – 500 wystawień. „Hotel Westminster” jest jedną z tych mniej znanych komedii tego brytyjskiego komediopisarza. Akcja sztuki rozgrywa się w londyńskim hotelu (hotel o takiej nazwie rzeczywiście istnieje w stolicy Anglii), w którym upojne chwile po kryjomu chce spędzić poseł (Jan Jankowski) ze swoją kochanką (Magdalena Margulewicz). W tym samym hotelu żona posła (Magdalena Wójcik) postanawia sprawdzić możliwości seksualne jego sekretarza (Andrzej Deskur). W pewnym momencie sytuacja zaczyna się wymykać spod kontroli, powodując lawinę nieoczekiwanych zwrotów akcji.

Spektakl w Teatrze Komedia wyreżyserował znany i lubiany aktor Jerzy Bończak, który po latach grania w farsowym repertuarze postanowił zająć się reżyserią. W ostatnich latach wyreżyserował kilka cieszących się olbrzymim powodzeniem przedstawień. Zadanie miał niełatwe, bo reżyseria komedii to nie lada sztuka. Spektakl musi mieć swoje tempo, kulminacyjne momenty, w których nie ma możliwości na spontaniczność, matematyczną precyzję i świetny zespół aktorów. Jerzemu Bończakowi na potrzeby spektaklu udało się zebrać w spaniałych artystów. W obsadzie spektaklu znaleźli się m.in.: Mateusz Banasiuk, Tadeusz Chudecki i Grażyna Wolszczak. Znakomitą rolę w tym przestawieniu tworzy Andrzej Deskur w roli nieśmiałego sekretarza ministra, który wdaje się w romans z żoną ministra, a potem próbuje ratować sytuację, aby jego miłosne igraszki nie wyszły na jaw. Aktorską perełką jest rola Jerzego Bończaka, który gra przygłuchego kelnera pojawiającego się zawsze w najmniej odpowiednim momencie. Aktor po raz kolejny pokazuje, że jest jednym z najlepszych komediowych aktorów w Polsce, a także sprawnym reżyserem, który świetnie radzi sobie z farsowymi spektaklami. Przedstawienie w Teatrze Komedia jest tego najlepszym przykładem.

Maciej Łukomski

POLECAMY:

„Pomoc domowa” w Och Teatrze: Och! Janda

Kacper Kuszewski: Nie lubię pozować na ściankach

Pałac Kultury i Nauki: Olbrzym w centrum Warszawy

Najlepsze komedie i farsy w polskim teatrze, które musisz zobaczyć

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.