Zanzibar: Synonim raju, pachnący wanilią i cynamonem

Fot: pixabay.com/ CCO Creative commons

Zanzibar jest jak kobieta: kusi swoim wdziękiem, stylem życia i powabem. Trudno się oprzeć urodzie tego miejsca, bo jest doskonałe. Wyspa jak z pocztówki, która oczaruje Cię szmaragdowym oceanem, stapiającym się z błękitem nieba, piaszczystymi plażami i magią afrykańskiej przyrody.

Nazwa Zanzibar pochodzi od połączenia arabskich słów zinj (czarny) oraz barr (ziemia). Unguja, zwyczajowo nazywana Zanzibarem jest archipelagiem wysp na Oceanie Indyjskim, które są częścią Tanzanii. Wyspa w X wieku została skolonizowana przez Arabów i Persów, a następnie odgrywała rolę arabskiej bazy handlowej. W XVI wieku wyspa została skolonizowana przez Portugalczyków, a potem stała się częścią sułtanatu Omatu. Zanzibar przez całe wieki przyciągał liczne kultury. Swoim domem nazywali go Persowie, Hindusi i ludy Bandu. W 1964 roku wybuchła rewolucja w wyniku której obalono sułtanat, a potem proklamowano Republikę Zanzibaru. Na wyspie dozwolona jest poligamia. Wyznający islam mieszkaniec wyspy może poślubić nawet kilka żon, musi im tylko zapewnić utrzymanie i dach nad głową.

Najsłynniejszym mieszkańcem Zanzibaru był Farrokh Bulsara, znany jako Freddie Mercury, zmarły lider kultowego zespołu Queen. Piosenkarz urodził się w miejscowym szpitalu w Stone Town 5 września 1946 roku. Spędził tu pierwsze lata swojego życia, a w wieku 8 lat opuścił wyspę, ponieważ został wysłany przez rodziców do dużej brytyjskiej szkoły w Indiach. Na Zanzibar już więcej nie powrócił. Na te skąpaną w słońcu wyspę w lutym 1891 roku przybył Henryk Sienkiewicz. Wyjazd ten zaowocował reportażem „Listy z podróży”.

Na przybyszy, którzy zdecydują się tutaj spędzić kilka dni, czeka wiele atrakcji i niezapomnianych widoków, które zapierają dech w piersiach. Turystów przyjeżdżających na Zanzibar przyciągają piękne plaże: najbardziej znane to Nungwi i Kendwa, na których leżąc białym piasku, można podziwiać urodę plaż, smukłe palmy i oceanu, który mieni się wszystkimi odcieniami błękitu. Można też, wędrując wzdłuż plaży, odwiedzić wioski rybackie i podglądać życie jej mieszkańców.

Warto tutaj przyjechać po pełni księżyca, kiedy na plaży Kendwa odbywa się słynna impreza Full Moon Party. Na Zanzibarze przeplatają się prawie wszystkie kultury cywilizacji. To spowodowało fascynująca mieszankę kultury i obrzędów. Warto zobaczyć tradycyjny taniec z chustą Dumbak czy posłuchać Taarabu – mieszanki muzyki plemiennej z Indii, Chin i Indonezji.

Zanzibar to raj dla samców alfa. Wiele hoteli oferuje masaż dla mężczyzn wykonywany przez skąpo ubrane kobiety używające kwiatowych olejów do sprawienia panom przyjemności. Jedną z największych atrakcji Zanzibaru są przypływy i odpływy. Podczas odpływu, nawet na kilka godzin woda odsłania fragment dna oceanu. To doskonała okazja, aby suchą nogą podziwiać rafy koralowe.

Większość mieszkańców tej bajecznej wyspy zajmuje się uprawą imbiru, goździków, cynamonu, pieprzu czy wanilii. Zanzibar jest jednym z największych eksporterów przypraw na świecie. Nic więc dziwnego, że wyspie nadano przydomek Wyspa Przypraw. Żelaznym punktem każdej wycieczki organizowanej przez biuro podróży jest wizyta na jednej z plantacji. Aromat cynamonu czy wanilii miesza się tutaj z ciepłym równikowym wiatrem. W powietrzu unosi się feeria zapachów.

Fot: pixabay.com/ CCO Creative commons

Zanzibar to fascynujące bogactwo roślin i zwierząt. To tutaj można spotkać Red Colobusy – endemiczne małpy. Te niezwykłe zwierzęta z bujną grzywą oraz rudym grzbietem występuję tylko na Zanzibarze. Kilkukrotne próby przeniesienia małpek i zasiedlenia nimi nowych obszarów za każdym razem kończyły się fiaskiem. Pożywienie w innych miejscach nigdy im nie odpowiadało. Czerwony małpki zamieszkują wyspę od 1,5 tysiąca lat! Na Prison Island można spotkać olbrzymie żółwie, które uwielbiają jeść szpinak. Sprowadzone zostały z Aldabry na Seszelach w XIV wieku. Zwierzęta te są jedną z największych atrakcji wyspy.

Warto wybrać się do Mangrowego lasu zasilanego przez przypływy słonej wody. Składa się z 3 rodzajów drzew, których korzenie spotykają się przy podłożu tworząc plątaninę korzeni. Na Zanzibarze można również spotkać paprocie, palmy, chlebowce i figowce. Bujna, soczysta roślinność w połączeniu z lazurem oceanu i miękkim piaskiem plaż to widoki, które na długo pozostają w pamięci.

Stolicą wyspy jest Zanzibar – miasto z historyczną częścią Stone Town. Sercem Stone Town jest wybudowany w 1700 roku przez sułtanów dla obrony przed Portugalczykami Stary Fort, który olśniewa precyzją wykonania. Stolica to plątanina krętych uliczek, z trudem przez nie można przejechać samochodem. Pośród plątaniny ulic, na każdym kroku można spotkać gwarne bazary, meczety oraz arabskie domy. Miasto słynie z pięknych rzeźb na drzwiach. Zgodnie z tradycją dom zaczyna się budować od rzeźbienia drzwi. W przeszłości miasto było również głównym centrum handlu niewolnikami.

Kuchnia Zanzibaru łączy tradycje kuchni arabskiej, afrykańskiej i indyjskiej. Popularnym daniem jest Ugali – ciasto na kopytka z warzywnym sosem, Placki Chrapati z mąki pszennej czy zupa ze słodkich ziemniaków. Dania przygotowuje się na bazie pomidorów, grochu oraz owoców morza. Warto spróbować krewetek w mleku kokosowym z dodatkiem kardamonu i cynamonu czy ryżu kokosowego, który ma kremową konsystencje. Na deser koniecznie Mandazzi – trójkątne pączki i rozpływające się w ustach, soczyste i pachnące świeżością owoce: limonki, ananasy, mango, jabłka budyniowe i czerwone, bardzo słodkie banany o intensywnym aromacie.

Zanzibar to wyspa, gdzie spełnia się marzenia o wakacyjnym raju, w którym rytm dnia wyznaczają wizyty na plażach o zjawiskowej urodzie i smakowanie miejscowych potraw. W upalny, równikowy wieczór, kiedy zabraknie prądu (często to się tutaj zdarza) i okolice toną w ciemnościach, można leżeć na plaży (koniecznie z drugą połówką:), popijając zanzibarską mocną herbatę z miodem i goździkami, popularne tutaj piwo Serengeti czy sok z trawy trzcinowej i podziwiać na niebie drogę mleczną, wsłuchując się w niepowtarzalny szum oceanu. To miejsce to synonim raju. Warto tu wpaść.

Maciej Łukomski

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o