„Czego nie widać” w Teatrze Kwadrat. Recenzja

"Czego nie widać" Recenzja

„Czego nie widać”

„Czego nie widać” została napisana  w 1982 roku. Sztuka miała swoją polską prapremierę w 1985 roku w Teatrze Współczesnym we Wrocławiu. Wybitną inscenizację tej komedii stworzył Maciej Englert na początku lat 90 – tych w warszawskim Teatrze Współczesnym, w której swoim talentem komediowym zachwycali m.in.: Marta Lipińska, Krzysztof Kowalewski i Bronisław Pawlik.

Olbrzymim powodzeniem wśród widzów cieszyła się też zrealizowana inscenizacja”Czego nie widać” w Teatrze Powszechnym w Warszawie, którą wyreżyserował Juliusz Machulski. W spektaklu zagrali m.in.: Krystyna Janda, Agnieszka Krukówna, Zbigniew Zapasiewicz i Rafał Królikowski.


Dziwne, że ta kultowa komedia, wystawiana z powodzeniem na Broadwayu, do tej pory jeszcze nie była grana w warszawskim Teatrze Kwadrat, który specjalizuję się w lekkim, typowo rozrywkowym repertuarze. Nic zatem dziwnego, że Andrzej Nejman postanowił nadrobić tę zaległość, tym bardziej, że „Czego nie widać” to zręcznie napisana farsa z doskonałym materiałem na rolę dla dziewiątki utalentowanych komediowo aktorów.

Dramat wykorzystuje znany od czasów Szekspira motyw „teatru w teatrze”. W pierwszej części oglądamy próbę generalną teatralnej trupy, która przygotowuje spektakl „Czego nie widać”. W kolejnych częściach oglądamy ten sam spektakl od kulis i w czasie przedstawienia pożegnalnego. Źródłem komizmu są między innymi drobne złośliwości, które sprawiają sobie nawzajem członkowie zespołu artystycznego, w czasie trwania spektaklu i same przywary grających w widowisku aktorów.

Farsa „Czego nie widać” Michaela Frayna oparta na matematycznej niemal precyzyjności sytuacyjnej wymaga od aktorów opanowania do perfekcji otwierania i zamykania drzwi w określonym czasie – to kulminacyjne momenty, w których nie ma możliwości na spontaniczność.

Z tą skomplikowaną teatralną materią doskonale radzi sobie zespół Teatru Kwadrat. Przedstawienie na scenie przy ul. Marszalkowskiej, to przede wszystkim znakomite komediowe role w wykonaniu m.in.: Katarzyny Glinki, Lucyny Malec, Pawła Domagały i Grzegorza Wonsa. Spektakl ma świetne tempo i ciekawą scenografię.

Jeśli chcecie spędzić sympatyczny wieczór w towarzystwie znanych aktorów, koniecznie wybierzcie się do Teatru Kwadrat na „Czego nie widać”. To godne podziwu przedstawienie, które zachwyca. To dwie godziny fajnej rozrywki.

Maciej Łukomski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.