„Dalidamore” z Ewą Kasprzyk w Teatrze Kwadrat. Recenzja

"Dalidamore" plakat

„Dalidamore”

Ewa Kasprzyk po raz kolejny po monodramie „Patty Diphusa” postanowiła się zmierzyć z reżyserią i jednocześnie zagrać główna rolę w reżyserowanym przez siebie spektaklu. Na scenie kameralnej warszawskiego Teatru Kwadrat przygotowała przedstawienie „Dalidamore, czyli kochaj, całuj i płacz” wg scenariusza Przemysława Malickiego.

Główną bohaterką spektaklu jest znana na całym świecie piosenkarka Dalida, która sprzedała 170 milionów płyt, zaśpiewała kilkanaście niezapomnianych przebojów i zdobyła za swoją twórczość wiele prestiżowych nagród.

Dalidę w spektaklu Teatru Kwadrat poznajemy w chwili śmierci. Ewa Kasprzyk w pięknych strojach jako Dalida opowiada o życiu tej uzdolnionej artystki, jej młodości, wyborach życiowych i mężczyznach, którzy zawładnęli jej sercem. Z tych opowieści wyłania się obraz wspaniałej piosenkarki, spełnionej zawodowo artystki, którą kochały tłumy i która osiągnęła w zawodzie wszystko. Niestety jej życie prywatne było pasmem niepowodzeń. Dalida przeszła wiele operacji oczu. Związki z kolejnymi mężczyznami okazywały się niewypałem. Wszyscy jej partnerzy po rozstaniu popełnili samobójstwo.

Nie przetrwa również jej związek z 18 – letnim Lucio, z którym zajdzie w ciążę. Dalida zdecyduje się na aborcję, która zostaje źle przeprowadzona. Artystka już więcej nie będzie mogła mieć dzieci…
2 maja 1987 roku, bezdzietna, niezamężna 54 – letnia Dalida zrobi makijaż, ułoży włosy, i weźmie 120 tabletek nasennych, popijając je whisky. Na biurku zostawia list: „Życie stało się dla mnie nie do zniesienia. Wybaczcie mi”.

„Dalidamore…” to niezwykłe przedstawienie. Ewa Kasprzyk w roli Dalidy emanuje kobiecością, uwodzi wdziękiem i sexapilem, zachwyca pięknymi strojami. Żongluję emocjami i nastrojem spektaklu. W jednej chwili potrafi być wzruszająca, aby zaraz porwać publiczność do wspólnej zabawy i umiejętnie wejśc z widzami w interakcję. Opowieść o życiu piosenkarki przeplatana jest jej przebojami.

Na scenie rozbłysną kolorowe światła i dyskotekowe kule, a z głośników popłyną największe przeboje Dalidy m.in.: „Paroles, paroles”, „Bambino”, „Gigi Amoroso”. Na podświetlanej scenie tańczyć będzie aktorka w towarzystwie czterech fantastycznie tańczących, ubranych na biało tancerzy, którzy cały spektakl adorują Dalidę.

„Dalidamore…” to przejmująca historia życia Dalidy w znakomitej interpretacji Ewy Kasprzyk. To wspaniałe muzyczne widowisko ze znakomitą choreografią Jacka Wazelina.

Maciej Łukomski

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o