„Przystojniaczek” w Teatrze Kwadrat. Recenzja

Przystojniaczek

„Przystojniaczek” w Teatrze Kwadrat, Fot. mat prasowe teatru

„Przystojniaczek” w Teatrze Kwadrat, bawi i wzrusza.

„Przystojniaczek” hiszpańskiego dramaturga Carlesa Alberoli to dobrze skrojony dramat, niepozbawiony dobrego humoru, zabawnych sytuacji, ukazujący w przewrotny sposób relacje dawnych kochanków.

Diego (Marcin Korcz) to niespełniony artysta, typowy „Piotruś Pan”, żyjący chwilą. Maria (Anna Karczmarczyk), bierze ślub z kolegą z klasy. Ostatni raz widzieli się u progu dorosłości. Spotykają się po latach w jego mieszkaniu. Wracają do wspomnień z przeszłości. Maria wyznaje chłopakowi miłość… i zaprasza na swój ślub z kolegą z klasy. W drugiej części, Ona prosi go, aby nie przychodził na jej ślub. On, z kolei, próbuje zatrzymać ją przy sobie.

przystojniaczek

Ten ciekawy zabieg dramaturgiczny, daje możliwość aktorom zagrania całkiem odmiennych stanów emocjonalnych. „Przystojniaczek” w Teatrze Kwadrat to przede wszystkim aktorski popis Marcina Korcza, który zachwyca swoją rolą. Dla tej roli, warto obejrzeć ten spektakl. Aktorowi znakomicie udało się pokazać zagubionego w dorosłości faceta, który jednocześnie jest niezwykle zabawny i uroczy. Genialna, dopracowana w każdym szczególe rola. Znakomita jest również Anna Karczmarczyk. Aktorce w sugestywny sposób udaje się pokazać różne oblicza granej przez siebie postaci. Panowie, zakochacie się w tej aktorce. Zresztą, oboje są wspaniali i utalentowani.

przystojniaczek

Fot. mat. prasowe teatru

Reżyserowi Andrzejowi Nejmanowi udało się znaleźć ciekawą formułę spektaklu. Przedstawienie zaskakuje efektami specjalnymi, muzyką i ciekawą scenografią Natalii Kitamikado.

Idźcie na „Przystojniaczek” koniecznie, bo to wzruszająca opowieść o miłości, marzeniach, pierwszych zauroczeniach i zetknięciu się z dorosłością. Wieczór na pewno nie będzie stracony.

Maciej Łukomski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.