„Osy” w Och -Teatrze. Recenzja spektaklu

"Osy"

„Osy”/ Fot: Kasia Chmura/ mat. prasowe Och Teatru

„Osy” to najnowsza premiera na scenie Och -Teatru, w której autor prowadzi nas w zakamarki ludzkiej duszy.

Dramaty Iwana Wyrypajewa – rosyjskiego reżysera, aktora i dramatopisarza są chętnie wystawiane na scenach stołecznych teatrów. W ciągu ostatnich dwóch dekad z powodzeniem zagrano w Warszawie większość jego sztuk, które sam wyreżyserował. Wystarczy chociaż wspomnieć świetne inscenizacje: „Dnia Walentego” w Teatrze Powszechnym, sztuki „Lipiec” w Teatrze na Woli, „Nieznośne długie objęcia” na scenie przy Zamoyskiego czy „Słoneczną linię” w Teatrze Polonia. Z kolei w tamtym sezonie na scenie Teatru Polskiego Iwan Wyrypajew przygotował znakomitą inscenizację „Wujaszka Wani” Czechowa, a w Teatrze Na Woli wyreżyserował swoją sztukę „Irańska konferencja”.

"Osy"

Fot: Kasia Chmura/ mat. prasowe Och – Teatru

Nowy sezon rozpoczął od wyreżyserowania własnej sztuki „Letnie osy kąsają nas nawet w listopadzie” (tu granej pod tytułem „Osy”) w Och – Teatrze. Na scenie oglądamy małżeństwo Sarę i Roberta (Magdalena Boczarska i Marcin Dorociński) oraz ich przyjaciela Donalda ( Dariusz Chojnacki). Prowadzą oni przez półtorej godziny ożywioną dyskusję, której celem jest ustalenie: z kim Markus, brat Roberta spędził poniedziałek. Każdy z bohaterów ma inną wersję wydarzeń. Podczas tej salonowej gry towarzyskiej, w której bohaterowie sztuki zrzucają maski, padają pytania o sens życia, rozważania o Bogu, miłości, przemijaniu i samotności. Jest czasem bardzo śmiesznie, ale bywa też i bardzo okrutnie. „Osy” to niezwykła sztuka, która nawiązuję do teatru absurdu i dramatów Czechowa.

"Osy" plakat

Fot: mat. prasowe  Och -Teatru

Na prawie pustej scenie Och – Teatru, trójka wybitnych aktorów z mikrofonami w ręku wykrzykuje swoje kwestie, doskonale wcielają się w w rolę swoich bohaterów. Zachwycają paletą aktorskich emocji. Cieszy fakt, że można wreszcie zobaczyć w nowej roli teatralnej Marcina Dorocińskiego, który w ostatnich latach zajęty zdjęciami do kolejnych filmów nie miał czasu na teatr.

Osy

Fot: Kasia Chmura/ mat. prasowe Och – Teatru

Klimat spektaklu doskonale buduje światło autorstwa Adama Czaplickiego, ilustracyjna muzyka Jacka Jędrasika i kostiumy Anny Met, inspirowane modą lat osiemdziesiątych, w których postacie wyglądają niezwykle surrealistycznie.

Jeśli chcecie spędzić w teatrze fascynujące półtorej godziny i zajrzeć w zakamarki duszy nie tylko postaci na scenie, ale także swoich, to koniecznie wybierzcie się zobaczyć „Osy” w Och -Teatrze. Po tym spektaklu psychoterapia nie będzie już Wam potrzebna.

Maciej Łukomski

 

Zobacz także:

Najlepsze komedie i farsy w polskim teatrze, które musisz zobaczyć

Lekcje stepowania w Och -Teatrze: Magiczny przepis Krystyny Jandy

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o