Rio de Janeiro: miasto samby, rumu i dobrej zabawy

Fot: pixabay.com/ CCO Creative commons

Rio de Janeiro to jedno z najpiękniejszych miast świata. To miejsce, które przyprawia o zawrót głowy. Kusi swoim pięknem na każdym kroku. Wabi gorącymi plażami Copacabany. Oczarowuje wspaniałymi zabytkami. To miasto, w którym każda spędzona tutaj chwila ma niepowtarzalny smak.

2 stycznia 1502 roku do miejsca, w którym znajduje się dzisiaj Rio de Janeiro przybyli portugalscy żeglarze, myśląc, że dotarli do ujścia rzeki. Nazwali tereny Rio de Janeiro (Styczniowa rzeka). Kilka miesięcy później założyli oni tu faktorie handlowe, tak aby nie przeszkadzać żyjącym tu Indianom. W 1555 powstała tutaj osada francuskich Hugenotów. Portugalczycy chcąc skolonizować to miejsce przystąpili do walki. Po zwycięstwie z Francuzami, Portugalczycy założyli tutaj miasto, które w szybkim tempie zaczęło się rozrastać.

W rytmie samby

Ta tętniąca życiem metropolia położona między urwistymi wzgórzami Pao de Acucar, co roku przyciąga 25 milionów turystów z całego świata. Większość z nich przyjeżdża tutaj w czasie najsłynniejszego karnawału świata, który odbywa się przed Wielkim Postem od 1723 roku. Karnawał trwa od piątku do wtorku poprzedzającego Środę Popielcową. Przy dźwiękach samby, w otoczeniu seksownych, skąpo ubranych tancerek można się dać ponieść szaleństwu zabawy i obejrzeć niezwykłą paradę mieniącą się wszystkimi kolorami tęczy. Punktem kulminacyjnym jest wejście pochodu na tzw. Sambodrom, otoczony trybunami, które mogą pomieścić 65 tysięcy osób.

Potem zabawa przenosi się na najsłynniejszą plaże świata Copacabana oraz na Avenida Rio Branco w centrum miasta, gdzie tańczy się Sambę. Nazwa wywodzi się od afrykańskiego słowa semba, które w języku bantu oznacza modlitwę, wzywanie duchów przodków. Plaża Copacabana położona w dzielnicy Zona Sul jest szeroka i piaszczysta. Na tej 4 kilometrowej plaży, wzdłuż której ciągną się luksusowe hotele, występowały największe gwiazdy muzyki m.in.: Madonna, Leny Kravitz i The Rolling Stones.

Fot: pixabay.com/ CCO Creative commons

Miłośnicy plażowania odwiedzając najpiękniejszą plażę Brazylii nie będą zawiedzeni. Piasek grzeje stopy, temperatura wzrasta tutaj do 50 stopni, a fale w oceanie dochodzą do 2 metrów. Nic więc dziwnego, że to raj dla miłośników surfowania. Warto odwiedzić jeden z barów przy plaży i spróbować kultowego drinka Caipirinha, robionego na bazie alkoholu z trzciny cukrowej. Po zmroku Copacabana zamienia się w parkiet taneczny i przy dźwiękach klubowych beatów odbywają się tu imprezy do rana. W Rio de Janeiro żyje się po prostu z rozmachem.

Miasto kontrastów

Nic więc dziwnego, że to w mieście samby powstał największy posąg Chrystusa na świecie, będący symbolem miasta. Statua Chrystusa Zbawiciela na wzgórzu Corcovado odsłonięta 12 października 1931 roku mierzy 38 – metrów wysokości i jest postawiona na 8 – metrowym cokole. Głowa ma 3,5 metra wysokości, a odległość między końcami palców rąk wynosi 28 metrów. Obiekt uważany jest za siódmy z cud świata. Ze szczytu Corcovado rozciąga się piękny widok na miasto.

W mieście znajduje się również jeden z największych stadionów piłkarskich świata Maracanã, który kiedyś mógł pomieść 200 tysięcy kibiców. Obecnie jego pojemność wynosi 78 tysięcy widzów. Obiekt zbudowany w latach 50 – tych był także miejscem, gdzie w 1997 roku odprawił mszę dla pielgrzymów Jan Paweł II. Na arenie odbywają się również koncerty gwiazd. Na Maracanã występowali m.in.: The Police, Joe Cocker czy Madonna. Rio de Janeiro to fascynująca mieszanka kontrastów i kultur.

Obok luksusowych domów i hoteli znajduje się faveli – dzielnica biedy, w której żyje 6 % mieszkańców miasta. Mieszkają w barakach z dykty bez prądu i bieżącej wody. Pierwsze favele powstały w XVI wieku. Umieszczano w nich niewolników i rdzennych mieszkańców miasta – Indian. Dziś w dzielnice biedy lepiej nie chodzić samemu, bo bardzo łatwo można zostać napadniętym. Miłośnicy widoków zapierających dech w piersiach powinni udać się kolejką linową na szczyt Głowa Cukru, skąd można podziwiać panoramę miasta i wzgórze z pomnikiem Chrystusa. Góra wznosi się na wysokość 396 m n.p.m. Miasto zachwyca również wspaniałymi kościołami. Warto zwiedzić Nossa Senhora da Candelaria, najpiękniejszą świątynie w mieście. Jej wnętrza zdobią bogate złocenia.

Gorączka brazylijskiej nocy

Kuchnia brazylijska to mieszanka kuchni portugalskiej, niemieckiej i holenderskiej. Głównym składnikiem większości potraw jest mięso i owoce morza. Popularnym sposobem przyrządzania potraw jest grillowanie. Grilluje się zarówno ryby, mięso, jak i owoce: mango, kokosy czy passiflore. Rozkoszy podniebienia z pewnością dostarczy spróbowanie udka kurczaka na ostro polewanego piwem czy Alcatry – wołowiny marynowanej na ostro. Warto spróbować też feijoada completa gulasz z dodatkiem fasoli, suszonego mięsa, ogonami wieprzowymi, kiełbasą, szczypiorkiem, czosnkiem oraz papryczkami. Popularnym deserem są kuleczki z czekolady i orzeszków ziemnych oraz beijinhos de coco – kulki z żółtek, skondensowanego mleka oraz wiórków kokosowych. Symbolem plaż w Rio de Janeiro Biscoito Globo, sprzedawany tylko tutaj – ciastka zrobione ze skrobii maniokowej, występują w postaci słonej (zielone opakowanie) lub słodkiej (czerwone opakowanie). Koniecznie trzeba napić się cafezinho – mocnej, słodkiej kawy. Najlepiej w doborowym towarzystwie.

A wieczorem powinna lać się strumieniami Guaraná – zimny gazowany szampan z dużą zawartością kofeiny. Po jego wypiciu z pewnością długo nie będziemy mogli zasnąć. Nic nie szkodzi. Noc w Rio de Janeiro jest długa i ciepła, a kluby otwarte całą noc. W końcu to miasto fiesty, doskonałej zabawy i tańców do białego rana. Nie wypada, tak po prostu pójść spać. W Rio de Janeiro to nie przystoi. Trzeba wyjść z domu i dać się porwać nieskrępowanej zabawie w rytmie samby.

Piotr Wawer

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o