„Szalone nożyczki” Teatru Kwadrat zostaną zagrane po raz 1000!

Fot. mat. prasowe

6 września w Teatrze Kwadrat zostanie zagrany po raz 1000 spektakl „Szalone nożyczki”.

„Szalone nożyczki” to przepełniona humorem interaktywna komedia Paula Pörtnera, która od 20. lat nie schodzi z afisza Teatru Kwadrat, ciesząc się niesłabnącą popularnością i uznaniem stołecznej widowni. To obok musicalu „Metro”, „Kolacji dla głupca” i „Shirley Valentine” – jeden z najdłużej granych tytułów na warszawskich scenach.

Akcja spektaklu toczy się w salonie fryzjerskim mistrza grzebienia i nożyczek – Tonia Wziętego, który wynajmuje zakład od mistrzyni fortepianu Izabeli Richter. Pewnego dnia kobieta zostaje zamordowana w swoim mieszkaniu, znajdującym się tuż nad salonem. Nieoczekiwany zwrot akcji ujawnia wiele skrywanych tajemnic, których rozwiązaniem zajmie się profesjonalny śledczy, angażując do tego widzów. Autor sztuki bowiem, główną rolę powierzył właśnie publiczności. Od jej błyskotliwości zależy rozwój wydarzeń, a w konsekwencji również – a może i przede wszystkim – zakończenie przedstawienia.

Zrealizowany z dbałością o najmniejszy detal, naszpikowany humorem i mnóstwem odniesień do otaczającej nas rzeczywistości, mimo upływu lat spektakl „Szalone nożyczki” porywa widzów i sprawia, że przyjmują konwencję i angażują się w akcję, starając się pomóc w śledztwie. Dystans między sceną a widownią znika, a wyraziście zarysowane postaci wchodzą w odważną polemikę z publicznością, improwizując i nakręcając spiralę śmiechu jeszcze bardziej.

Fot. mat. prasowe

– Wszystkim się wydaje, że jeśli spektakl jest improwizowany, to aktorzy mogą bawić się na scenie. Tymczasem my jako aktorzy grający w komedii musimy stale zachować powagę. Publiczność myśli, że bawimy się razem z nimi, a my jesteśmy śmiertelnie poważni. Na tym właśnie, moim zdaniem, polega fenomen „Szalonych nożyczek” i każdej dobrej komedii – mówi Grzegorz Wons, grający w spektaklu inspektora policji.

W repertuarze Teatru Kwadrat „Szalone nożyczki” obecne są nieprzerwanie od 20 lat. Uroczysta premiera miała miejsce 13 listopada 1999 roku. Do dziś przedstawienie bawi kolejne pokolenia publiczności i od lat pozostaje niezmiennie najpopularniejszym tytułem w repertuarze Kwadratu. W spektaklu występują:

Lucyna Malec (Barbara Markowska), Ewa Wencel (Helena Dąbek), Jacek Łuczak (Tonio Wzięty), Grzegorz Wons (inspektor Kowalski), Maciej Kujawski (Edward Wurzel) oraz Andrzej Nejman/ Paweł Małaszyński/ Andrzej Andrzejewski (aspirant Tomasiak).

– Przez 20 lat ta sztuka żyje w nas, bo zawsze jest tyle możliwości wynikających z interakcji z widzami na scenie, że nie ma dwóch takich samych spektakli – mówi Jacek Łuczak, wcielający się w postać Tonia Wziętego – Jest niby ta sama, a jednak inna. Zmieniamy się i dojrzewamy razem z nią – dodaje.

Światowa premiera „Szalonych nożyczek” odbyła się w 1963 roku w teatrze w Ulm. Od tamtej pory spektakl został przetłumaczony na 23 języki i był realizowany na scenach na całym świecie, m.in. w Bostonie, Barcelonie, Buenos Aires, Tel Awiwie, Melbourne czy Seulu, zyskując status międzynarodowego hitu. Spektakl obejrzało już ponad 12,5 mln widzów. Niebywały sukces odniósł m.in. w Stanach Zjednoczonych, trafiając do Księgi Rekordów Guinnessa jako najdłużej grane przedstawienie w tym kraju.

Fot. mat. prasowe

Ciekawostki

Na 1000 spektakli publiczność 675 razy zdecydowała, że morderstwo popełniła Barbara Markowska, 304 razy wskazano Edwarda Wurzla, a tylko 21 razy winnym uznany został Tonio Wzięty.

Zagranie 1000. spektakli bez przerwy zajęłoby aktorom łącznie ponad 104 doby.

Najwierniejszy widz obejrzał spektakl 55 razy.

Zastępstwo w „Szalonych nożyczkach” było jednym z kluczowych powodów tego, że do zespołu aktorskiego Kwadratu dołączył w 2003 roku Paweł Małaszyński.

Przez kilka miesięcy rolę Tonia Wziętego grał w ramach zastępstwa Marek Siudym.

W 2007 roku dekoracja spektaklu częściowo spłonęła i została odmalowana, a w 2012 roku została całkowicie zmieniona.

Podczas jednego ze spektakli granych gościnnie w Nowym Jorku na plan nie dojechała pianka do golenia – kluczowy rekwizyt pierwszych scen spektaklu. Zamiast niej użyto pianki do włosów.

Na 1000 spektakli tylko raz publiczność nie chciała współpracować z bohaterami i zadawać pytań podczas spektaklu, a miało to miejsce na jednym z festiwali teatralnych.

Polecamy: „Szalone nożyczki”; w Teatrze Kwadrat. Recenzja spektaklu

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o