„Kevin sam w domu” – nieznane fakty o kultowym filmie

Macaulay Culkin, Fot. mat prasowe

„Kevin sam w domu” to prawdziwy świąteczny klasyk. Co roku, w okresie Bożego Narodzenia stacje telewizyjne w Polsce emitują ten kultowy film. Nie inaczej będzie w tegoroczne Święta. Film będzie można zobaczyć w wigilijny wieczór na antenie Polsatu. Z filmem jest związanych wiele ciekawostek, które warto poznać. Sprawdziliśmy również, co robią po latach, aktorzy, którzy zagrali w tej kultowej produkcji.

„Kevin sam w domu” to amerykańska produkcja w reżyserii Chris Columbusa. Film miał swoją światową premierę 10 listopada 1990 roku. Rolę Kevina McCallistera zagrał dziesięcioletni wówczas Macaulay Culkin. Za występ w filmie chłopak dostał 100 tysięcy dolarów. Rolę tę scenarzysta filmu John Hughes napisał specjalnie dla niego.

Zdjęcia do filmu kręcono od 14 lutego do 16 maja 1990 roku w Chicago, Evanston, Winnetce, Oak Park oraz w Paryżu. Ponieważ film, którego akcja dzieje się zimą, realizowano wiosną, użyto tony sztucznego śniegu. Po zakończeniu zdjęć, śnieg podarowano operze w Chicago, która używała go w swoich spektaklach. Pomysł na film powstał podczas kręcenia filmu „Wujaszek Buck”.

Słynny dom, w którym mieszka Kevin, istnieje naprawdę i znajduje się na przedmieściach Chicago. Ta piękna willa w stylu gregoriańskim, posiadająca trzy piętra i dziewięć pokoi, ostatnio została sprzedana za 2 miliony dolarów. Jej właściciel pewnie nie przewidział, że pod dom ciągle będą przychodzić turyści, aby zrobić sobie przed budynkiem zdjęcie. Dom ten wykorzystano tylko podczas kręcenia zdjęć na zewnątrz. Zdjęcia wewnątrz mieszkania kręcono na planie, który powstał w pobliskiej szkole.

W filmie wystąpił prawdziwy brat Macaulaya Culkina – Kieran Kyle Culkin (ten siedzący chłopiec w początkowych scenach filmu w kuchni z puszką pepsi). Rodziców Kevina zagrali Catherine O’Hara oraz John Heard. Początkową brano jednak pod uwagę w tych rolach innych aktorów. Matkę Kevina miała zagrać Signourney Weaver, Diane Keaton lub Sharon Stone. Natomiast do roli ojca Kevina brano pod uwagę kilku aktorów, m.in. Toma Hanksa, Harisona Forda, Kevina Costnera lub Jacka Nicholsona.

W rolę zbira napadającego na dom, Harrygo Lima, wcielił się Joe Pesci. Co ciekawe, do roli bandyty początkowo typowano m.in. Roberta De Niro, Danny’ego De Vito, ale aktorzy odrzucili propozycję udziału w tym filmie. Podczas realizowania zdjęć, aktor Joe Pesci, nie rozmawiał z Culkinem i starał się go unikać, aby wzbudzić u chłopaka strach. W scenie, w której Harry gryzie Kevina, grający włamywacza Pesci naprawdę ugryzł Macaulaya Culkina zostawiając na jego palcu bliznę. Podczas kręcenia zdjęć Joe Pesci, mimowolnie dodawał do dialogów przekleństwa, co powodowało, że trzeba było powtarzać ujęcia.

Zobacz: Chicago – miasto wieżowców, „Playboya”, Al Capone, Jazzu, i filmowego Kevina

Kiedy Kevin przegląda rzeczy Buzza w jego pokoju, znajduje zdjęcia jego niezbyt urodziwej dziewczyny. Filmowcy nie chcieli narażać przypadkowej dziewczyny na obiekty drwin ze strony rówieśników. Znaleźli więc inne rozwiązanie. Przebrali syna dyrektora artystycznego za kobietę i zrobili mu zdjęcie. Te fotografie ogląda Kevin przeszukując pokój swojego starszego brata Buzza.

Pamiętacie scenę, kiedy Kevin ogląda czarno biały film „Aniołowie o brudnych duszach”? Ten film powstał na potrzeby „Kevina samego w domu”, i wzorowany był na prawdziwym filmie o podobnym tytule „Aniołowie o brudnych twarzach” z 1938 roku.

W scenie, kiedy włamywacz Marv wdepnął na gwóźdź, użyto gumowej stopy. Z kolei w scenie, kiedy Marv nadepnął na bombki, nie potrzebował ochrony na stopy, bo bombki były cukierkami. W kultowej scenie z tarantulą, aktor grający Marva, Daniel Stern, zgodził się na położenie pająka na twarzy tylko na chwilę. W trudnych scenach Macaulay Culkina, zastępował kaskader o podobnej posturze i wzroście, co aktor.

Film trafił do Księgi rekordów Guinnessa jako najlepiej zarabiająca produkcja w 1990 roku. „Kevin sam w domu” zarobił  476 milionów dolarów. Budżet filmu wyniósł 18 milionów dolarów. Co ciekawe, do promocji filmu stworzono zdjęcie krzyczącego Kevina, który trzyma się za twarz. Zdjęcie inspirowane było słynnym obrazem Edvarda Muncha „Krzyk”.

CO DZIŚ ROBIĄ AKTORZY Z KULTOWEJ PRODUKCJI?

Macaulay Culkin po sukcesie „Kevina sam w domu”, zagrał w jego kontynuacji „Kevin sam w Nowym Yorku”, który stał się sukcesem kasowym. Kolejne filmy z udziałem aktora, nie odniosły większego rozgłosu. W 1995 roku, aktor wycofał się z aktorstwa. W tym czasie rozstali się jego rodzice, którzy rozpoczęli sądową batalię o opiekę nad synem. Do aktorstwa Culkin wrócił w 2000 roku, grając w teatrze, filmach i serialach. Wystąpił w teledysku Michaela Jacksona „Black or White” i był ojcem chrzestnym jego dzieci. W 2018 roku, z okazji świąt, Google stworzyło reklamę z udziałem aktora grającego Kevina, który po trzech dekadach odegrał kultowe sceny z filmu. Czterdziestoletni obecnie aktor ma za sobą szereg skandali, nieudane małżeństwo, uzależnienie od alkoholu i narkotyków oraz toksyczną relację z ojcem, który go bił.

Joe Pesci, grający włamywacza, po sukcesie „Kevina”, zagrał w 1991 roku w filmie „Chłopaki z ferajny”. Za rolę w tym obrazie otrzymał statuetkę Oscara. Wystąpił w filmach m.in. „Zabójcza broń 4” czy „Kasyno”. Aktor obecnie ma 77 lat.

Zobacz: Kultowe horrory na Halloween

Catherine O’Hara, grająca matkę Kevina, obecnie ma 66 lat, i na koncie role w wielu filmach i serialach. Ma męża, który jest kierownikiem produkcyjnym. Para ma dwóch synów.

John Heard, wcielający się w rolę ojca Kevina, w latach 90., pojawił się w takich produkcjach jak „Raport Pelikana”, „Rodzina Soprano”, „Oczy węża”. 21 lipca 2017 roku znaleziono go martwego w hotelu w Palo Alto, gdzie dochodził do zdrowia po operacji.

Daniel Stern, grający rolę włamywacza Marva, spełnia się jako aktor i reżyser. Sześćdziesięciotrzyletni obecnie aktor jest szczęśliwym mężem i ojcem trójki dzieci.

Devin Ratray, wcielający się w rolę Buzza, starszego brata Kevina, obecnie ma 43 lata i nie przypomina z wyglądu siebie sprzed lat. Aktor ma na koncie role w kilku filmach, które nie przyniosły mu większego rozgłosu.

Planujecie w te Święta obejrzeć ten kultowy film?:). Za co lubicie „Kevina samego w domu”? Dajcie znać w komentarzach.

Maciej Łukomski

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.