„Lily” w Och-Teatrze. Recenzja spektaklu

"Lily" plakat

„Lily” to kryminalna zabawa teatralna

Krystyna Janda ostatnio w wywiadach często podkreśla, że w tej chwili najbardziej lubi grać w farsach, oraz komediach, i je reżyserować.

Występy w lekkich sztukach to dla szefowej Och-Teatru, dwie godziny zapomnienia i radości, ale też ciężka praca, bo granie w farsach, to nie lada wyzwanie dla każdego aktora, który mierzy się z tym gatunkiem.

Publiczność także uwielbia się śmiać, bo bilety na lżejsze tytuły, sprzedają się w polskich teatrach, jak ciepłe bułeczki. Nic więc dziwnego, że Krystyna Janda, postanowiła w Och-Teatrze grać farsy i komedie. Na scenie przy ul. Grójeckiej możemy obejrzeć, m.in. farsę „Pomoc domowa”, w której Krystyna Janda zagrała brawurowo tytułową postać, rozbawiając do łez widzów.

Fot. R. Jaworski, mat. prasowe teatru

W najnowszej premierze Och-Teatru, „Lily”, brytyjskiego komediopisarza Jacka Popplewell, Krystyna Janda wciela się w rolę Lily Piper, sprzątaczki, która znajduje ciało w firmie, w której pracuje. Zgłasza ten fakt na policję. Na miejscu zbrodni pojawia się Inspextor Baxter (Piotr Machalica), który rozpoczyna śledztwo. Do pomocy rusza mu „wszystko wiedząca” Lily, która nie pozwoli, aby jakiś dowód zbrodni został pominięty.

Kto lepiej by pasował do tej roli, jak nie Krystyna Janda? Znana z olbrzymiego temperamentu aktorka, w roli Lily, „roznosi” scenę Och-Teatru, „idzie po całości”. Mknie przez cały spektakl, niczym pendolino. Wtrąca się w śledztwo, wymachując ścierką do wycierania kurzy, szuka dowodów, przerywa przesłuchania świadków, krzyczy, wszędzie jest jej pełno. Ma w tym spektaklu, aktorka, kilka zabawnych scen…

lily

Fot. R. Jaworski, mat. prasowe teatru

Mam wrażenie, że Krystyna Janda grając rolę sprzątaczki, „puszcza oko do publiczności”.  Wcielając się w Lily, chociaż na chwilę, dystansuje się od wizerunku gwiazdy kina i teatru. Aktorka pokazuje, że pomimo statusu wielkiej aktorki, „stać ” ją na zagranie zwariowanej pani sprzątającej czy pomocy domowej. Nie tylko ważne role np. Lady Makbet, Agnieszki w „Człowieku z marmuru”, czy udział w ważnych monodramach, poruszających trudne problemy społeczne.

"Lily"

Fot. R. Jaworski, mat. prasowe teatru

Spektakl w Och-Teatrze to także znakomite role całego zespołu. Zachwyca Magdalena Lamparska w roli seksownej Vickie, Piotr Machalica jako Inspektor Baxter, oraz Magdalena Smalara w roli sekretarki Selby.

„Lily” w Och-Teatrze to kolejna udana propozycja, dla wszystkich tych, którzy lubią dobrą zabawę w teatrze, skomplikowaną kryminalną intrygę i żywiołowe aktorstwo Krystyny Jandy.

Podczas premiery, w czasie ukłonów, siedzący w pierwszym rzędzie, najstarszy polski aktor – 100 letni Witold Sadowy, wstał, i pocałował w nogę Krystynę Jandę, która akurat się kłaniała. Ten wzruszający gest aktora seniora, niech będzie dla Państwa najlepszą rekomendacją, aby zobaczyć „Lily”.

Maciej Łukomski

Polecamy:

Teatr Polonia od kulis

„Pomoc domowa” w Och -Teatrze: Och! Janda

Krystyna Janda – Mistrzyni monodramów

Zanzibar: Synonim raju, pachnący wanilią i cynamonem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.