„Nowy Jork. Prohibicja” w Teatrze Muzycznym Roma. Recenzja

Nowy Jork. Prohibicja. plakat

„Nowy Jork. Prohibicja”

„Nowy Jork. Prohibicja” to nowy spektakl, którego producentem jest aktorka Katarzyna Zielińska.

Katarzyna Zielińska to bez wątpienia jedna z najbardziej znanych aktorek w polskim show biznesie i jedna z najlepiej ubranych polskich celebrytek. Jej stylizacje, w których pokazuję się na czerwonym dywanie są szeroko komentowane przez kolorową prasę i internautów. Jak wiele polskich aktorek, Katarzyna Zielińska mogła by właściwie skupić się tylko na chodzeniu na imprezy i zastanawianiu się co na siebie włożyć. Na szczęście aktorka ma ambicję i wielki muzyczny talent, którego nie chce marnować.

Kilka lat temu artystka postanowiła zacząć produkować muzyczne spektakle, które grane były na scenie kameralnej Teatru Muzycznego Roma: „Berlin, czwarta rano” i „Sofia de Magico”. Oba przedstawienia były znakomicie przyjęte przez publiczność i krytykę, która doceniła talent aktorski i menadżerski aktorki.

Po sukcesie tych spektakli Katarzyna Zielińska postanowiła wyprodukować kolejne muzyczne przedstawienie „Nowy Jork. Prohibicja”, które przenosi nas do Ameryki lat 20. XX wieku w czasy prohibicji. Nie było łatwo doprowadzić do premiery tego spektaklu. Znalezienie sponsorów, uzyskanie praw autorskich do piosenek, piętrzące się trudności trwały trzy lata. Ale Katarzyna Zielińska jest przecież rodowitą góralką i ma w sobie góralski upór i zawziętość, i nigdy się nie poddaje.  I swoje marzenia spełnia. Nic więc dziwnego, że udało się aktorce doprowadzić do premiery spektaklu.

Fot: Instagram K. Zielińskiej

Przedstawienie „Nowy Jork. Prohibicja” w reżyserii Łukasza Czuja to 23 piosenki o miłości, samotności w amerykańskiej metropolii, sile pieniądza, i o „american dream”. To opowieść o życiu w czasach prohibicji, w mieście z barami z nielegalnym alkoholem, w których rządzi mafia. Gdzie w oparach papierosowego dymu rodzą się nielegalne interesy, a obok siebie siedzą groźni gangsterzy i skorumpowani politycy. Pomimo, że akcja spektaklu rozgrywa się na innym kontynencie i w innych czasach, to przedmioty pożądania są niezmienne od lat. Alkohol, pieniądze, władza zmieniają świat i często nas samych. Aż chce się zacytować fragment piosenki z musicalu „Metro” – „W Tokio w Madrycie wielbione skrycie, blaszki niewinne dają i biorą życie”.

„Nowy Jork. Prohibicja” w Teatrze Muzycznym Roma to teatralny majstersztyk. Na małej scenie dwa stoły, lustra i krzesła, kilka rekwizytów, które w znakomity sposób będą ogrywane przez aktorów. Każda piosenka ma inną formę teatralną, inaczej jest wykonana przez czwórkę aktorów. Czasem zaśpiewana z ironią, czasem na wesoło, ale zawsze perfekcyjnie jest wykonana. Katarzyna Zielińska, Ewa Konstancja Bułhak i Kacper Kuszewski to muzyczne talenty, co zresztą wielokrotnie już to udowodnili. Doskonale radzi sobie Rafał Królikowski, który do tej pory rzadko pokazywał swoje muzyczne oblicze. Proszę Państwa !, jak oni śpiewają, jak tańczą, ile mają w sobie energii, jak potrafią być mistrzami teatralnej metamorfozy, co skutecznie w tym pomagają świetne kostiumy Macieja Chojnackiego.

Spektakl „Nowy Jork. Prohibicja” czerpiący garściami z piosenki aktorskiej, kabaretu i musicalu, to teatralne emocje na najwyższym poziomie i wysoki poziom zawodowstwa. Dobrze się stało, że udało się doprowadzić do powstania tego spektaklu, bo wróżę mu długie lata grania przy owacjach na stojąco. Artyści występujący w tym spektaklu w pełni na nie zasłużyli.

Wierzę, że jeszcze niejedno znakomite przedstawienie wyprodukuję Katarzyna Zielińska, która jest doskonałym przykładem, że warto marzyć i trzeba swoje marzenia spełniać, pomimo trudności jakie nas spotykają.

Maciej Łukomski

Zobacz również:

Katarzyna Zielińska: Zawód aktora daje możliwość robienia wielu fantastycznych rzeczy

Kacper Kuszewski: Nie lubię pozować na ściankach

20 lat Teatru Muzycznego Roma

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o